M$ po raz kolejny
Kolejna cześć przygód z Microsoftem: Historia jest w miarę długa, a zaczyna się od instalacji Win 2k, następnie zainstalowania Vista (w celach edukacyjnych - SZAJS*!) oraz próby instalacji OpenSUSE (tutaj ukłon w stronę Acer'a i ich poje.. sposób na oszczędzanie pieniędzy); Wszystko kiedyś tam się zainstalowało ... i zajęło dużo miejsca na dysku. Było mi potrzebne miejsca (ściągałem Fedorę) i musiałem coś wyrzucić - pierwszy poleciał OpenSUSE (nieprzypadł mi do gustu); Kilka dni później znowu miejsce było mi potrzebne i WYRZUCIŁEM (format) partycję z Vistą. Jakie było moje zdziwnienie kiedy:
- Chciałem edytować boot.ini, a wyświetlił mi się tam tekst, że Vista korzysta z innego programu i jeśli chce edytować boot.ini mam odpalić jakiś tam program (Oczywiście na XP on nie działa, a już dawno wyrzuciłem). Co w takim momencie? Użyj zewnętrznego oprogramowania? Microsoft mnie zadziwia :)
- Kiedy okazało się, że pliki systemowe-wykonywalne (ntldr, boot.ini etc) mam na partycji C:\ a system na E:\
Oczywiście dowiedziałem się o tym po fakcie wyrzucenia ich! Komputer restartowałem dopiero KILKA dni później i nie chciał się Windows odpalć, brakowału mu plików. No cóż, zdarza się. Zgrałem te pliki z płyty XP, cały szczęśliwy robie restart... a on to samo? Zaczynam się zastanawiać cholera co jest! Potem przypomniałem sobie, że te pliki wyrzuciłem z innej niż systemowej partycji, skopiowałem je tam i wszystko śmiga. Jednak... tak nie może być. Postanowiłem coś z tym zrobić, skorzystałem z Konsoli Odzyskiwania i włączyłem fixmbr i fixboot; Niestety te programy u mnie NIEDZIAŁAJĄ. fixboot przestawiłem na partycję E:\ i nadal odczytywało z C, lol! Odpaliłem fixboot jeszcze raz, dałem E:\ i sprawdziłem co jest domyślne - dalej C:\. O co chodziło? Nie mam pojęcia, moje problemy rozwiązał MBRWizard!
Wniosek znowu jest jeden, oprogramowanie Microsoftu nie działa tak jak powinna, a Vista to już w ogóle kosmiczny szajs :) Żeby nie bylo, że wszystkiem moje wpisy są ANTY-Microsoftowskie mogę polecić pewną stronę firmy przejętej przez naszego ukochanego Giganta Oprogramowania i obecnie działającą pod jego szyldem -www.sysinternals.com. Warte polecenia na pewno są Process Explorer (aplikacja zmieniająca domyślny i ubogi) Menedżer Zadań na coś znacznie lepszego), AutoRuns (jak sama nazwa wskazuje jest to aplikacja służaca do zarządzania procesami i usługami uruchamiającymi się ze startem systemu) oraz PageDefrag - aplikacja defragmentująca klucze rejestru, logi oraz plik stronnicowy; Normalna defragmentacja tego nie robi, a PageDefrag może być ustawiony aby uruchamiał się podczas startu systemu - czas wydłuży się o około.. sekundę. Tyle to chyba warto poświęcić :)
PS *Nienawidzę kurwa oprogramownia, które robi cokolwiek za mnie
Microsoft jest... ZŁY
