Microsoft Twoim przyjacielem jest
Ponieważ moja ukochana Uczelnia Wyższa posiada przedmiot pod nazwę "Relacyjne Bazy Danych" i na zaliczenie wymagany jest jakiś projektu musiałem z MSDN AA ściągnąć wymagane oprogramowanie
Po zmianie systemu (z 2k na XP, niestety) nie miałem Visual Studio a z relacji co słyszałem jest ono potrzebne do pracy Visio. Teraz był dylemat, jaką wersję sobie zainstalować :) Zdecydowałem się na Visual Studio 2005 Team Suite (Visual Studio 8) Instalacja przebiegła całkiem pomyślnie (choć bardzo powoli), po zakończeniu instalacji postanowiłem zrobić update VS - na pewno jakieś poprawki są. Jeszcze pamiętam, że wyszedł Service Pack 1 do VS, choć u siebie na 2k nie mogłem zainstalować - z niewiadomych przyczyn wystąpił błąd i zepsuło mi VS. Musiałem reinstallować. Witamy w świecie Microsoftu
Ale wracając do tematu... wszedłem sobie na Windows Update i co zobaczyłem? Witamy w świecie MicroSoftu po raz drugi!

No cóż, widocznie M$ nie życzy sobie, żebym update'ował moje oprogramowanie :D
Odpaiłem IE jeszcze raz, wszedłem na stronę i tym razem o dziwo zadziałało ;)
Znalazło mi poprawki (głównie dotyczące bezpieczeństwa FrameWork'ów). Ale nie znalazło mi VS SP1? Na stronie Microsoftu jest... ale jednak nie chcą abym to instalował? No cóż, zupełnie nie rozumiem... Może jednak ten Service Pack nie działał tak jak należy :D? Potem instalacja Accessa 2007 (taaa.. super bazy danych -.-) i próba aktualizacji. Nie da się, póki wpierw nie odpalę Accessa i nie zarejestruję tej kopii. A co w momenice jak nie mogę odpalić programu bo mam błędy, które aktualizacja naprawia? Jak widzę nie ma takiej możliwości! Welcome to MicroSoft World. Rejestracja, update. Oo.. coś nawet znalazło. Została jeszcze ostatnia rzecz, która podobno miała mi się nie zainstalować. "Microsoft Office Visio for Enterprise Architects", co się będę męczył. Jak dają już wersję EA to po co będe ściągał jakaś zwykłą? O dziwo program zainstalował się bardzo szybko i bardzo sprawnie. Sam sobie wykrył klucz (err.. z Accessa?) i musiałem tylko klikać dalej, dalej, dalej...
Kilka dni później (czytaj dziś, piątek) na zajęciach mieliśmy robić coś w Visio. Przytoczę słowa kolegi, z którymi się zgadzam w 100%
Nienawidzę kurwa oprogramownia, które robi cokolwiek za mnie, a takim programem jest Visio. Ile rzeczy pousuwałem z moich encjii, gdyż Visio je sobie dodało?:) Także dlatego nie lubię XP, również za domyślny styl Luna oraz masa innego badziewia graficznego - zwalniającego szybkość pracy. Nie wspomnę tutaj już o Viście, która nic mi nie pozwala zrobić. A ja chce coś zrobić to pyta po kilka razy o to czy na pewno chcę. W niektórych programach powinna być opcja: Wiem co robię i spierdalaj z takimi pytaniami.
I tym kończę swój wywód i podsumowanie tematu: Microsoft to... zło!:) Pozdrawiam, JabLuszko

